×

Wiadomość

EU e-Privacy Directive

Ta strona używa cookies do obsługi logowania, nawigacji i innych funkcji. Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na umieszczanie tego typu cookies na Twoim urządzeniu.

View Privacy Policy

Zgodziłeś się na cookies. Ta zgoda może być cofnięta.

Koło Łowieckie

Selekcjoner

w Pieszycach

Odznaczone Złotym Medalem Zasługi Łowieckiej

70 lat razem w polu i w lesie

Wigilijne 2011

Święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy. Wszyscy dążą bo tego by być z tymi, którzy są im bliscy. Również i my, połączeni wspólną pasją, spotykamy się w tym czasie na tym jednym, wyjątkowym w roku, polowaniu.

Wigilijne 2011Zgodnie z wieloletnią tradycją kultywowaną w naszym kole, spotykamy się w okresie świątecznym na Polowaniu Wigilijnym. Kiedyś to polowanie odbywało się porankiem w Wigilię Bożego Narodzenia jednak we współczesnym, rozpędzonym świecie, również i my, myśliwi, zmuszeni jesteśmy ulec temu tempu życia. Obowiązki rodzinne oraz natłok przygotowań świątecznych spowodował, że to wyjątkowe polowanie organizowane jest nie w Wigilię a w gorącym okresie przedświątecznym. Nie ma to jednak wpływu na panującą tego dnia podniosłą atmosferę.
Tym razem, dla odmiany, polowanie organizowane było w lasach w okolicznych Lutomii Górnej. Zbiórka przewidziana była na godzinę 8:00. Koledzy byli punktualni do tego stopnia, że pierwsi, którzy przybyli na miejsce tuż przed wyznaczoną godziną, nie zastali tam nikogo i nabrali wątpliwości co do miejsca spotkania. Na szczęście punktualnie o oznaczonej porze na miejscu stawiła się liczna grupa.
Po odprawie, na której omówiono między innymi ostatnie zmiany w przepisach i interpretacje przepisów, ruszyliśmy w las. Słońca nie było za dużo (delikatnie mówiąc), w lesie ponowa, intensywny wiatr trochę dawał się we znaki jednak w sercach panowała świąteczna atmosfera. Obiektywnie rzecz biorąc były więc plusy i minusy. Najważniejsze jednak - parafrazując klasyka - jest to, że te minusy nie przesłoniły nam plusów. Emocji było sporo. Mieliśmy między innymi okazję obserwować chmarę jeleni, którą starałem się, z mieszanym skutkiem, uwiecznić na filmie.
Na rozkładzie znalazł się jeden dzik a królem polowania został kol. Marcin Marchewka, łowcy naszego koła.
Po polowaniu przyszedł czas na ognisko. Co bardziej głodni, wartko zabrali się za przygotowania i wkrótce nad skwierczącymi płomieniami grzała się symboliczna wieczerza. W imieniu Zarządu głos zabrał Prezes, który składając wszystkim członkom Koła życzenia z okazji zbliżających się Świąt, rozpoczął obrzęd dzielenia się opłatkiem. Wszyscy koledzy wzajemnie złożyli sobie życzenia po czym przystąpiliśmy do poczęstunku.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć zrobionych podczas polowania umieszczonych w naszej galerii.